Po co nam tylu Bogów – Przejawianie się Peruna

Na Świętej Ziemi Pomorskiej szykujemy się do obchodów Jarych Godów. Dlatego ten poniedziałek rozpoczynamy wpisem o przejawianiu się Boga Gromowładnego, Peruna.

W tej chwili Święte Pomorze wciąż wyczekuje Jego najbardziej widocznej manifestacji, tak znamiennej dla obrzędowej wiosny: burzy. Pierwszy wiosenny grom jest jasnym sygnałem, że oto Bóg pokonał Smoka i wypędził go w otchłanie Wód, a Ziemię uwolnił od jego przemocy. Jest to wyraźny wzorzec, który możemy dostrzec wszędzie tam, gdzie zostaje przełamany zastój, a zduszone siły twórcze zostają uwolnione. To, co widzimy w Przyrodzie dzieje się także między ludźmi. Tam, gdzie komuś udaje się odejść z toksycznej pracy, zakończyć ciągnącą się batalię w sądzie czy wyswobodzić spod niszczycielskiego wpływu ciągnącego „w dół” środowiska – tam powtórzył się mit o walce Peruna ze Żmijem i jakiś pomniejszy gad z tego czartowskiego pomiotu został poskromiony.

Oczywiście, Żmij to „tylko” najbardziej znany z pobitych przez Gromowładnego potworów, ale nie jedyny. Z pewnością takowe nasi Przodkowie widzieli w Bóstwach przewodzących obcym, najeźdźczym plemionom. W Dzierżącym Błyskawicę Słowianie widzieli nie tylko Wodza prowadzącego wojowników na podbój nowych ziem i na łupieżcze wyprawy, ale także Obrońcę, chroniącego podległe sobie dziedziny. Szczególnie dzisiaj, kiedy świat stał się, wręcz na przestrzeni ostatnich dni, wyjątkowo niespokojny, nie powinniśmy patrzeć na nasze obecne bezpieczeństwo jak na domyślny i „trwały z definicji” stan rzeczy: jest to błogosławieństwo Gromowładnego Boga, o które trzeba dbać i zabiegać: silne ramię Boga naszych Przodków obecne jest też w orężu broniących granic Polski żołnierzy. Obraz ten przenika jednak i niżej, ponieważ opiekuńcza, tworząca porządek działalność Pioruna zaznacza się także wszędzie tam, gdzie policjant udaremnia ucieczkę łowcy torebek, a nawet kiedy silniejszy kolega powstrzymuje klasowego łobuza przed dręczeniem innych dzieci. Za każdym razem, kiedy siła zostaje wykorzystana dla zachowania spójności wspólnoty.

Ktoś może zapytać, czy jednak Bóg Gromowładny, w którym upatrujemy tu poniekąd również Boga Wojny, nie przykłada ręki do każdego bez wyjątku aktu przemocy? Należy zdecydowanie zaprzeczyć. Dokonaniem, które zdobyło Perunowi największą sławę, było właśnie pokonanie pustoszącego świat Smoka; On też pobłogosławił Ziemię i nadał tchnienie człowiekowi. Bóg-Wojny, Bóg-Wojownik i podobne to jedynie role, które Gromoręki przyjmuje wobec konkretnych okoliczności. Z pewnością miłe Mu są właściwe wojownikom stanowczość i sprawność bitewna, a nawet współcześnie łatwo zgodzimy się, że z postacią Wielkiego Wojownika łączą się też skłonności do przesady i porywczości. Działania tego Boga skupione są jednak w swej istocie na dobru własnej wspólnoty: o ile słuszna więc wydaje się nadzieja na Jego wyrozumiałość wobec pojedynczych wybryków, tak bardzo wątpliwe czy to Jego ręka kieruje tymi, którzy zabarwionym agresją chuligaństwem próbują definiować swoją męskość.

Ale właśnie – Bóg Burzy. Nośne hasło, które lubi pojawiać się w opracowaniach religioznawczych o Słowianach, czy o dowolnym innym ludzie. Teologicznie są dwa najważniejsze odczytania burzy: jako walki Boga z czartem, gadem lub innym jeszcze łotrem, oraz jako hierogamii, świętego połączenia z Matką Ziemią. Jest to twórczy, życiodajny związek, napędzający rytm życia w całej Przyrodzie. Najbardziej oczywistym przełożeniem na nasz poziom jest stwierdzenie, że każda ludzka para płodząca dziecko, powtarza właśnie boski akt, w wyniku którego powstaje nowe życie, a świat znów zakwita. W ten sposób mężczyzna staje się Piorunem, a kobieta Ziemią. Bogowie przejawiają się nie tylko w Przyrodzie, ale także w nas samych.

Żeby unaocznić inne możliwe przejawienia się Pioruna, rozważmy kilka szczegółów ze świętych opowieści. Wyznacza granice rozrastającej się Pierwszej Ziemi, naznaczając kierunki świata. Wyznacza Żmijowi jego miejsce we wodach, w które go przepędza. Błyskawicą bije w czartów i smoki, zakłócających normalny bieg życia. Ustanawianie porządku i stawanie w jego obronie jawi się podstawowym rysem naszego Gromowładcy. Jego dłoń widać więc wszędzie tam, gdzie udaje się zbudować coś trwałego i chronić to przed niszczącymi wpływami.

żerca Przemysław „Mamrot” Król 

Komentarze

Popularne posty