Po co nam tylu Bogów – Jak czcić Dziewannę?

Już jutro na Świętym Pomorzu obchodzimy Święto Dwóch Sióstr. Skoro wybiła 06:00, Chram Jantar publikuje kolejny wpis – tym razem o tym jak czcić Dziewannę: jedną z Dwóch Bogiń, czczonych we wspomnianym święcie.

Podstawowym rysem Dziewanny, dostarczającym bodaj najwięcej natchnienia co do sposobów uczczenia Jej, są Jej związki z łowiectwem i dziką zwierzyną. Bogini przemierza lasy, których jest Gospodynią, będąc jednocześnie Właścicielką leśnej zwierzyny. Dla tych, którzy parają się myślistwem jest to jasna wskazówka: pierwsza upolowana sztuka, a przynajmniej najlepsza jej porcja – należy do Pani Dzikiego Zwierza. Tradycja słowiańskich narodów szeroko zna i stosuje ofiarę z pierwocin, jako tego co lepsze, ale też po prostu pierwsze i jako takie – należne Bogom.

Jednak co z nie-myśliwymi, czyli zapewne większością z nas? Mięso jest i dobry, i niedobrym darem dla Wielkiej Łowczyni. Z jednej strony to pozyskane z dzikiego zwierza wydaje się w pełni zasadne, nawet jeśli sami jedynie nabyliśmy je za pieniądze. Z drugiej, pochodząca z wędliniarskiej sieciówki porcja ze zwierzęcia hodowlanego wydaje się darem cokolwiek chybionym. Warunki chowu przemysłowego zdają się być skrajnie odmienne od tych, jakie Pani Dziewanna zapewnia własnym stadom – błąkającym się swobodnie w gęstwinie – więc wątpliwe, czy uznałaby ich mięso za godną ofiarę, czy raczej za coś urągliwego.

W tym miejscu należy poczynić ważną dygresję. Wbrew temu, co wielu chciałoby sądzić i głosić, rodzima wiara Słowian *nie jest* „kultem natury” ani czymś podobnym. Przyroda jest w Drodze do Bogów Chramu Jantar przedstawiona jako podstawowa hierofania, a element jej czci z pewnością jest w naszej religii zawarty – jako kult władających jej aspektami Bogów. Wiara rodzima jest jednak włączona również w „Kulturę” – tu w antropologicznym, możliwie szerokim znaczeniu, całokształtu wytworów człowieka. Bogowie dali człowiekowi umiejętność obróbki metali, Mokosz, czyli Matka Ziemia (więc Bogini chyba najłatwiejsza do pochopnego, stereotypowego spłaszczenia do roli czysto przyrodniczej) zajmuje się też tkactwem, a Weles, w którym Jantar widzi Ojca m.in. Dziewanny, w swej szerokiej dziedzinie ma właśnie również gospodarkę hodowlaną. W uwadze o mięsie od „rzeźnika na rogu” jako niewłaściwym darze dla Dziewanny chodzi rzeczywiście o wskazanie niezgodności z Tą konkretną Boginią, a nie o potępienie hodowli jako takiej – choć rzeczywiście zapewniane zwierzętom warunki bywają skandaliczne i to *jest złe*.

Czy Bogini można składać wyłącznie mięso w darze? Z pomocą przychodzą nam wspominane już przy innej okazji ofiary figuralne. Wyrobione z ciasta dzikie zwierzęta, są tu najbardziej oczywistym pomysłem, ale nie tylko. Również przedstawienia wszelkiej broni myśliwskiej są jak najbardziej na miejscu, skoro jest to jedno z zajęć Bogini. Nie musi to być zresztą w tym przypadku tylko „przedstawienie figuralne”, jak najbardziej nada się i będzie właściwa rzeczywista sztuka ostrza, strzały czy innej amunicji. Tu tylko przypomnimy – żeby naszej serii nie zarzucono bezrefleksyjnego poddawania Czytelnikom niebezpiecznych pomysłów – że złożenie żertwy ogniowej z broni zawierającej proch strzelniczy wymaga głębszego przemyślenia pod kątem bezpieczeństwa niż z większości typowych darów ofiarnych.

Spotkałem się z ofiarowaniem Bogini czerwonego wina. Alkohol jest w ogóle jednym z chętniej składanych w naszej religii darów – w końcu tą najbardziej typową ofiarą słowiańskiego rodzimowierstwa jest miód pitny – ale ten napój wyróżnia przede wszystkim jego barwa, którą przypomina krew. Dla tego instynktu wiernych można znaleźć dobre usprawiedliwienie w tym, że Bogini łączy role Właścicielki dzikiej zwierzyny oraz Wielkiej Łowczyni. Z jednej strony będąc Gospodynią mieszkańców lasu dba o ich życie i bierze jakoś z pewnością udział w obowiązującym ich kręgu narodzin i śmierci: śmierci, do której sama również przykłada rękę, będąc właśnie Łowczynią, ale też pozwalając wzrastać drapieżnikom. 

Skoro tak podkreślamy leśny charakter Bogini, należy przyznać, że odpowiednim darem dla Niej będą także wszelkie dobra znalezione w Jej dziedzinie, jak grzyby, jagody czy żywica. Zgromadzenie ich w szczególności może przybrać kształt kultowej pąci, zakończonej złożeniem ofiary. Choć należyte przygotowanie darów zawsze jest ważne, tak w tym przypadku szacunek dla pozyskiwanych dóbr nabiera wyjątkowej wagi.

W kierowanych do Dziewanny modlitwach zda się być zasadne podkreślenie zarówno Jej sprawności myśliwskiej, jak celnego oka i pewnej ręki, ale też bogactwa Jej włości, „zwierza pełnych borów”. W Chramie Jantar nawiązujemy też do właściwych już konkretnie nam mitów Bogini, opiewając niesioną w Jej dłoni pochodnię, czy, nazywając Ją „Jasną Iskrą”.

żerca Przemysław „Mamrot” Król

Komentarze

Popularne posty